Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak Policja podchodzi do kierowców, którzy nie posiadają ważnego ubezpieczenia OC? Pewnie nie, ale jeśli kiedykolwiek przeszła Wam taka myśl – nie radzę ryzykować. Nawet podwyżki ubezpieczeń, które się zbliżają, nie są tak duże jakie mogą być mandaty za jazdę bez ubezpieczenia OC. Wysokość kar naliczana jest w zależności od okresu przez jaki nieważna jest polisa OC oraz od rodzaju pojazdu mechanicznego (samochód osobowy, ciężarowy, itp.) Oprócz mandatów dodatkowo można zostać obciążonym kosztem za holowanie pojazdu na parking policyjny. Każda doba w tym miejscu kosztować nas może nawet 100 zł. Myślę, że przy szybkim załatwieniu formalności (kupno OC, opłacenie mandatów, itp.) – nasz samochód postoi tam około 3 dni. Zatem sumujmy kary – pod uwagę będę brał maksymalne kwoty mandatów, opłat, itp. Zatem zaczynamy.
1. Grzywna za jazdę bez OC (wystawia Policja) – 2000 zł,
2. Holowanie pojazdu – 400 zł,
3. Postój auta na parkingu policyjnym – 300 zł,
4. Kupno ubezpieczenia OC (bez niego nie odbierzemy auta) – kwota zależna od pojazdu – dajmy na to 600 zł.
Łącznie jazda bez składki OC może nas wynieść około 3300 zł. Ale czy na tym koniec? Nie. Nie powiedziałem jeszcze o najgorszej sytuacji jaka może wyjść podczas braku składki OC. Jeśli spowodujemy wypadek i ucierpią na nim nie tylko pojazdy, ale również i osoby trzecie – wszystkie koszty (naprawa auta, leczenie, rehabilitacje, renta inwalidzka) pokrywać będziemy z własnej kieszeni. Jeśli nie uczynimy tego z własnej woli, zmusi nas do tego UFG – Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Z tą instytucją nie ma przelewek – walczy ona najsilniej jak tylko się da z osobami poruszającymi się bez polisy OC. Mam nadzieję, że przemówiłem wam do rozsądku i nie będziecie oszczędzać na polisie OC.

VN:F [1.9.2_1090]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.2_1090]
Rating: 0 (from 0 votes)